
DZIEN 1. 18 kwietnia, NIEDZIELA.
J i ja ruszamy z Gdyni. To pomysl J zebysmy mieli gdzie siedziec. Wiadomo - siadamy w TLK (T.łok L.ekko K.urewski) za 53 zl od lebka. Jestem dumny bo jeszcze nigdy tak nie zapakowalem profesjonalnie plecaka.. wlasciwie nigdy wczesniej nie zapakowalem plecaka wiec jestem dumny podwojnie. W pociagu jednak luz, jesteśmy w przedziale sami co wydatnie zwieksza komfort podrozy i samozadowolenia. Jedyne co nie napawa nas pewnoscia siebie to, czy Smyrna naprawde istnieje..?
..oraz oczywiście najlblizszy nocleg w Budapeszcie ;/
ale najpierw Warszawa i browary z zaufanymi w wierze!!!
B

no oczywiście, że Smyrna nie istnieje! ale weźcie jej poszukajcie i poopowiadajcie ładnie, jak już blog zaczęty to nie ma odwrotu i leserstwa! ;)
OdpowiedzUsuńhttp://www.zyciewarszawy.pl/artykul/412528.html
OdpowiedzUsuńRóbcie miliony zdjęć w Izmirze :)